Jeden miliard dolarów

Dzisiaj rano uderzył mnie ten ogrom. I w sumie idąc za ciosem postanowiłem się podzielić swoim przemyśleniem…

Dosyć często, dociera do mnie informacja o tym, że na jakiś cel została przeznaczona konkretna kwota. Duża kwota. I właściwie, do dzisiejszego poranka reagowałem na takie informacje, zgodnie ze swoim utartym schematem: „ale kasa”/„fajnie by było gdyby chociaż 0.5% tej kwoty wylądowało na moim koncie”/„dużo!”. Chodzi mi tutaj głównie o państwowe wydatki, inwestycje dużych firm, kwoty liczone w setkach milionów.

Zauważyłem jedno – takie rzucanie wielkimi kwotami na lewo i prawo, spowodowało, że tak na prawdę nie byłem świadom „ile to jest”, poza tym, że w głowie kołatała myśl: „dużo!”. Po prostu się przyzwyczaiłem, że słyszę takie liczby. No ale ile konkretnie to jest to „dużo”?! 🤔

Weźmy na przykład kwotę, z tytułu tego wpisu (a co się będziemy ograniczać): jeden miliard dolarów (amerykańskich, żeby nie było). Macie w głowie taką kwotę? To jeszcze dla ułatwienia napiszę cyferki: 1 000 000 000. Mało tego, zróbmy z tego złotówki. W momencie pisania tego posta byłaby to równowartość  3 911 100 000 PLN!

Dla porównania średnia pensja netto w Polsce, w 2017 roku to 3295 PLN. A to oznacza, że osoba zarabiająca średnią krajową przez całe życie (nie uwzględniając tutaj chociażby inflacji) jest w stanie zarobić około 1,5 mln PLN. Na omawiany miliard dolarów, musiałaby pracować ponad 100 000 lat! 

Sporo. 

Po co o tym piszę? Bo mam jeszcze wyzwanie. Kto zna sposób na roztrwonienie takiej kwoty w 2 dni? Ciężko? Da się!

United Airlines dało radę. 💸💸💸